ScrollToTop

Miejmy nadzieję, że powyższe wypowiedzi pozwolą na to, aby samodzielnie udzielić odpowiedzi na pierwsze z zadanych pytań. Nie można wyleczyć autyzm, ponieważ nie jest on chorobą. Można podjąć próbę „wytresowania” osób autystycznych po to, aby zachowywały się neurotypowo.

Podobne próby podejmowano w przypadku osób leworęcznych przez bardzo długi czas. Tak samo próbowano tresować mnóstwo osób LGBT. Przede wszystkim trzeba zaznaczyć, że jest to wyjątkowo nieetyczne. Nie przynosi również oczekiwanych efektów. To najlepsza droga do tego, aby „stworzyć” ludzi niezwykle mocno skrzywdzonych oraz niedostosowanych.

Wiemy już, że osoby autystyczne nie wyzbędą się autyzmu. Pojawia się pytanie czy może uda się sprawić, że jego nowe przypadki nie będą się pojawiały? Może są rzeczy, które prowadzą do pojawienia się autyzmu, które można wyeliminować? Toksyny bądź substancje innego rodzaju?

Niestety, nie ma takiej możliwości. Tezy medycyny alternatywnej mówią, że przyczyną autyzmu są szczepienia ochronne oraz toksyny. Dzisiaj wiemy już jednak, że jest to coś, z czym się rodzimy. W zdecydowanej większości przypadków rodzice nie zauważają pierwszych objawów przed 2 – 3 rokiem życia malucha. Dostępne są już jednak pierwsze testy, z pomocą których diagnozę można postawić zaraz po porodzie. W fazie badań klinicznych są obecnie testy prenatalne. Autyzm to coś, z czym przychodzimy na świat.

Czy w związku z tym możemy wyeliminować autyzm na wczesnym jego etapie? Skoro ma charakter wrodzony, to czy w perspektywie kilku pokoleń udałoby się wyeliminować te geny, które prowadzą do pojawienia się autyzmu? Może selektywne aborcje byłyby rozwiązaniem? Albo blokowanie ekspresji danych w genach? Jeśli nawet pominiemy etyczne problemy, okazuje się, że cena, jaką musielibyśmy za to zapłacić, byłaby ogromna.

Autyzm to nie pochodna jednego czy dwóch genów. Prowadzone przez wiele lat badania pozwoliły stwierdzić, że nie ma genu, który odpowiada za pojawienie się autyzmu. Wydaje się, że jest to pochodna wystarczająco dużego nagromadzenia się genów, które odpowiedzialne są za wybrane rodzaje inteligencji. Wniosek stąd taki, że eliminując z populacji osoby cierpiące na autyzm w drastyczny sposób ogłupilibyśmy całą populację.
-----